W niedzielę mieliśmy zamiar pojechać na Sajgon Flea Market. Umówiłam
się z Vany w 1 dystrykcie i stwierdziłyśmy, że to bardzo daleko i chyba nie
chce nam się jechać. W międzyczasie zadzwoniła do nas Yoko, że jest na miejscu
i wcale nie jest tak interesująco, więc można sobie darować. Z tej okazji poszłyśmy
do Loterii – wietnamski fast food dokładnie taki jak McDonalds z tym, że oprócz
frytek i wszelkiego rodzaju burgerów można zamówić też np. zupę lub porcję ryżu
z mięsem.
Miedzy jednym a drugim kęsem postanowiłyśmy ominąć Ben Thanh
Market – najbardziej popularne wśród obcokrajowców zadaszone targowisko (drogie!)
i pójść do Sajgon Square (słyszałam, że to targowisko [pod dachem] jest tańsze
i można się swobodnie targować – na Ben Thanh od razu zaznaczają, że ceny są
ustalone). Rzeczywiście było tam dużo mniej białych twarzy, ceny niższe a
sprzedawcy chętni do targowania (1 kobieta wybiegła za nami i pociągnęła za
rękę z powrotem zgadzając się na dużo niższą scenę).
Na tymże targowisku znalazłam gumowe baleriny!
Oraz całą gamę barw i wzorów legginsów :) Co Ty na to Gabi? Chcesz któreś? Np. zieloną panterę? :)

gumowe baleriny !!! łaaaa
OdpowiedzUsuńte leginsy ekstra podobaja mi się te złote ale kurde nie z moją grubą niewymowną :D
po pierwsze primo ;) co się przejmujesz wielkością niewymownej? przecież i tak przysłonisz ją jakąś koszulą lub tuniką, nie? :)
Usuńpo drugie primo, gdzież Ty dojrzała złote? jeśli chodzi Ci o te po środku to one są żółte w małe cętki :)
po trzecie primo, chcesz? :)
ja widze złote :D
OdpowiedzUsuńi nie dziękuję mam tak wielką samokrytykę że co czarne nie jest to pogrubia moje golonki :D
ale podobac mi się mogą co nie ?