czwartek, 29 marca 2012

Thu Nam, 29 Thang Ba 2012

       Dzisiaj króciutki wypad na pobliski targ. Chciałam kupić sobie sandały, bo moje polskie nagle odmówiły dalszej współpracy. Sprzedawczynie bardzo miłe, podsunęły mi stołeczek, podawały kolejne buty, nawet same mi je wkładały na stopy! 1 para była bardzo wygodna, mięciutka, czerwona z jakimiś kamieniami firmy Nine Wests za 270k. Zmierzyłam 39, było takie na styk zapytałam o 40 "nie ma takich dużych" i mimo szczerych chęci wróciłam do domu w wysłużonych balerinkach...
Przy okazji zatoczyłam krąg wokół targowego budynku i zrobiłam 2 zdjęcia. Rybki i krewetki oraz różniste muszelki (niektóre jeszcze się ruszały! - to dopiero świeżość).


4 komentarze:

  1. Było poprzebierać w męskich. :P

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale zakładam, że byłyby za szerokie:P Poza tym męskie są brzydkie ;)

      Usuń