Lekko denerwujące jest, gdy przychodzę na zajęcia, proszę studentów
o otworzenie podręcznika na rozdziale 7 a tu okazuje się, że inny nauczyciel zrobił
to z nimi we wtorek. Każdy ma swój sylabus, ale z nieznanych mi przyczyn zabrał
mi mój temat. Bardzo szybkie i intensywne wymyślanie zastępczego tematu… Nie
lubię takiej prowizorki.
A to jest widok z bramki domu, w którym mieszkam:
ja rozumiem że denerwujące ale wiesz zmusza Cię do Twórczego myślenia ,szybkiego działania a to się w życiu bardzo przydaje no i myślę że ten co Ci podebrał temat wiedział że sobie poradzisz lub o zgrozo chciał sprawdzić czy sobie poradzisz heh ale pewnie mu pokazałaś że z Polkami się nie zadziera ;-)
OdpowiedzUsuńNiezłe tłumaczenie Zmorko ;)
UsuńTutaj tak to nie wygląda. Realia są takie, że nauczyciel nie miał co zrobić więc ukradł mój temat zamiast wymyślić coś samemu. Tak to tutaj działa i wcześniej przytrafiło się zarówno innej Polce jak i Brytyjczykowi który tu pracował.
Jak jakiś wietnamski nauczyciel z czymś sobie nie radzi to po prostu podbiera Ci temat bez informowania o tym fakcie. :P
Czasami ma się ochotę komuś przybić piątkę...w twarz:)))
OdpowiedzUsuńOch, gdybym tylko wiedziała komu tą piątkę przybić... :>
Usuń