czwartek, 1 marca 2012

Thu Nam, 1 Thang Ba 2012

       Lekko denerwujące jest, gdy przychodzę na zajęcia, proszę studentów o otworzenie podręcznika na rozdziale 7 a tu okazuje się, że inny nauczyciel zrobił to z nimi we wtorek. Każdy ma swój sylabus, ale z nieznanych mi przyczyn zabrał mi mój temat. Bardzo szybkie i intensywne wymyślanie zastępczego tematu… Nie lubię takiej prowizorki.

A to jest widok z bramki domu, w którym mieszkam:





4 komentarze:

  1. ja rozumiem że denerwujące ale wiesz zmusza Cię do Twórczego myślenia ,szybkiego działania a to się w życiu bardzo przydaje no i myślę że ten co Ci podebrał temat wiedział że sobie poradzisz lub o zgrozo chciał sprawdzić czy sobie poradzisz heh ale pewnie mu pokazałaś że z Polkami się nie zadziera ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe tłumaczenie Zmorko ;)
      Tutaj tak to nie wygląda. Realia są takie, że nauczyciel nie miał co zrobić więc ukradł mój temat zamiast wymyślić coś samemu. Tak to tutaj działa i wcześniej przytrafiło się zarówno innej Polce jak i Brytyjczykowi który tu pracował.
      Jak jakiś wietnamski nauczyciel z czymś sobie nie radzi to po prostu podbiera Ci temat bez informowania o tym fakcie. :P

      Usuń
  2. Czasami ma się ochotę komuś przybić piątkę...w twarz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, gdybym tylko wiedziała komu tą piątkę przybić... :>

      Usuń