Wczoraj pani Hoa zabrała mnie do fryzjera celem umycia głów.
Pomyślicie burżujstwo – nic bardziej mylnego – tanie (ok. 2 dolarów) i bardzo
odprężające. Mycie zaczynają na sucho. Nakładają szampon oraz garść wody i tak
szorują. Po 5 minutach hop na fotel przy umywalce i tutaj się zaczyna relaks –
30 minut mycia z masażem głowy, szyi i twarzy. Przy czym najpierw dokładnie
myją twarz a nawet uszy! Tak dokładnie wyszorowanej i wymasowanej głowy to
chyba nigdy nie miałam.
ooooo, nie wiedzialam ze cos takiego w ogole istnieje! :) ja tez chce!! :)
OdpowiedzUsuń