niedziela, 13 maja 2012

Chu Nhat, 13 Thang Nam 2012


       Blog w przyszłym tygodniu zmieni nazwę. W środę wylatuję z Ho Chi Minh City do Thanh Hoa Byłam już całkowicie przygotowana na wyjazd do domu. Kalendarz ma skreślony każdy dzień prowadzący do 17 maja, czyli daty lotu do Polski. Wczoraj zadzwoniłam do agencji ws. anulowania biletu.
W czwartek zadzwoniła do mnie pewna znajoma studentka, że jeśli chcę pójść na rozmowę kwalifikacyjna to właśnie pilnie poszukują nauczyciela w centrum językowym na uniwersytecie w Thanh Hoa – mieszkanie zapewnione – tylko tyle wiedziała. W piątek pojechałam na spotkanie i już w czasie rozmowy zaproponowano mi pracę i w zasadzie 1 dzień do namysłu. Kontrakt na 6 miesięcy z możliwością przedłużenia, pokrywają koszty przelotu oraz całkowity koszt zamieszkania. Praca 20-22h tygodniowo, 10km do plaży całkiem niezłe zarobki, uczniowie od poziomu elementary – pre-intermediate, (czyli podstawowy) do upper-intermediate – advanced (zaawansowany) – celem jest zaliczenie egzaminu IELTS.
W tym momencie Polska na horyzoncie w okolicach listopada…

13 komentarzy:

  1. Wow! I chce Ci się tak? :P W każdym razie: gratulacje! :)

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, co to znaczy "I chce Ci się tak?" Nie uważasz, że lepsza uczciwa praca za granicą niż siedzenie w domu w Polsce bez zajęcia?

      Usuń
    2. Uważam, uważam -- jak najbardziej. Tylko podejrzewałem, że możesz chcieć już wracać, a tu okazuje się, że jednak nie. :)

      M.

      Usuń
  2. jestem bardzo dumna (i blada :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz już możesz do mnie przyjechać na wakacje :D ja niestety będę miała wolne weekend i święta państwowe tylko, ale jakoś da się to zgrać! :D

      Usuń
  3. to akurat wrócisz, aby wręczyć mi prezent na urodziny! ;D
    (domyśl się kto)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kontrakcie mam pracę do 16 listopada, więc to już po Twoich urodzinach :P
      Btw. nie udało mi się w końcu kupić tego co chciałaś... :/ Przepraszam. Najpierw nie mogłam znaleźć sklepu, potem okazało się, że go przenieśli a teraz nie mam pieniędzy :P innym razem może ;)

      Usuń
  4. Mariah nie będzie Cie na moim ślubie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, jeszcze nic nie jest przesądzone - wierz mi :/

      Usuń