YEAH!!! Dzięki Michałowi udało mi się odtworzyć to, co było na
pierwszym blogu. Od 3 dni tamten serwis nie działa, więc przenosimy się tu
gdzie śmiga. Dzięki Michaś!
Ostatni wpis z piątku… W sobotę miałam pierwsze zajęcia z w
akademiku. Jak narazi ta 14-osobowa grupa jest moim faworytem. Są chętni do współpracy
i nawet sami zgłaszają się do pisania na tablicy! Po zajęciach poszłam do supermarketu…
Widać, że ludzie wyszli z pracy… Tłumy takie, jakich nigdy tam wcześniej nie
widziałam.
Między zajęciami znów pojechałyśmy na targ. Niektóre sprzedawczynie już nas pamiętały. Wołały nas i dawały to, co ostatnim razem tylko ceny były niższe ;)
Znów kupiłam m.in. ananasa. Można go nabyć albo w całości z liśćmi albo tak pięknie przyciętego - gotowego do zjedzenia.
Między zajęciami znów pojechałyśmy na targ. Niektóre sprzedawczynie już nas pamiętały. Wołały nas i dawały to, co ostatnim razem tylko ceny były niższe ;)
Znów kupiłam m.in. ananasa. Można go nabyć albo w całości z liśćmi albo tak pięknie przyciętego - gotowego do zjedzenia.

Không có chi. :)
OdpowiedzUsuńM.
:)
Usuń