sobota, 25 lutego 2012

Thu Bay, 25 Thang Hai 2012

       YEAH!!! Dzięki Michałowi udało mi się odtworzyć to, co było na pierwszym blogu. Od 3 dni tamten serwis nie działa, więc przenosimy się tu gdzie śmiga. Dzięki Michaś!

       Ostatni wpis z piątku… W sobotę miałam pierwsze zajęcia z w akademiku. Jak narazi ta 14-osobowa grupa jest moim faworytem. Są chętni do współpracy i nawet sami zgłaszają się do pisania na tablicy! Po zajęciach poszłam do supermarketu… Widać, że ludzie wyszli z pracy… Tłumy takie, jakich nigdy tam wcześniej nie widziałam.


       Między zajęciami znów pojechałyśmy na targ. Niektóre sprzedawczynie już nas pamiętały. Wołały nas i dawały to, co ostatnim razem tylko ceny były niższe ;)
Znów kupiłam m.in. ananasa. Można go nabyć albo w całości z liśćmi albo tak pięknie przyciętego - gotowego do zjedzenia.

2 komentarze: