W poniedziałek dość leniwie. O 15.30 poszłam na uniwersytet
a stamtąd pojechaliśmy (z innymi nauczycielami) do oddziału położonego ok. 25km
od głównego kampusu. 25km przejeżdża się w ok. 1h 20 minut. Bo średnia prędkość
to 30-40km/h.
Nauczyciele sympatyczni. Moja grupa uczniów też, chociaż
małomówni no i było ich tylko 7-ro.
Widok z 8 piętra:
Kierowca był tak miły, że odwiózł mnie prawie pod dom – nie musiałam
wracać nocą na piechotę. Za to tuż pod domem kupiłam sobie takie coś jak wcześniej
dostałam od ŻWM. Już wiem jak to się robi! Przezroczysty papier ryżowy na to
łyżka szczypiorku, pół łyżki jakichś przypraw, pół łyżki kukurydzy, 1 surowe
przepiórcze jajko. Kobieta wszystko to miesza i kładzie na grilla – papier robi
się biały i kruchy. Polewa to sosem chilli i składa na pół. Bardzo dobre i
bardzo pikantne. Cena 5k za sztukę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz